Blog > Komentarze do wpisu
Żona=Dziwka (?)

Tak, nie przypadkowo między tymi 2 słowami postawiłam znak równości. Jak narazie nie jestem ani tym pierwszym ani na szczęście tym drugi (za to akurat Boże Ci dzięki i miej mnie w swojej opiece).

To nie jest wcale tak, że to ja mam taki pogląd, że żona to dziwka. Ale widze że wielu mężczyzn ma. Nic w tym przypadku nie mam do mojego Mężczyzny :) to jeszcze insza inszość. 

A wszystko zaczęło sie od jakże mądrego, elokwentnego, inteligentnego i błyskotliwego Pana Maleńczuka, który po raz kolejny chciał zabłysnąć (i po raz kolejny mu sie to nie udało), który po raz kolejny chciał pokazać jaki jest "fajny" i który po raz kolejny zrobił z siebie idiotę i pośmiewisko chyba nie tylko w oczach kobiet; który zabił we mnie poczucie, że być żoną to znaczy mieć męża, czyli mężczyznę, którego się kocha, chce z nim być do końca życia. No, napewno nie wszytkie kobiety tak mają.... ale o tym za chwilę. 

Otóż pan o którym mowa wyżej stwierdził ostatnio, że "Żona to najdroższa dziwka". Wypowiedź swą uargumentował tym, że zwykłej "Dziwce z ulicy" płaci się za "numerek" (tak to ładnie nazwijmy) raz i koniec. Zrobiła co musiała, dostała kasę i niech spada. A żona "daje dupy", a potem doji "męża", korzysta do woli z jego kasy i tak dalej. 

Szczerze mówiąc mnie to zabolało. Czy naprawdę każda żona to dziwka? Czy wszyscy mężowie tak myślą? Czy zostając kiedyś żoną stanę się dziwką? Boże, jak tanią "dziwką" bym była!! Tak mało potrzebuję by być szczęśliwą... Mój mężczyzna obok mnie... jego uśmiech... On obok mnie codziennie wieczorem... I codziennie rano, przy wspólnym śniadaniu, jedząc takie same kanapki codzień, ale ważne że we dwoje... wychodząc do pracy... Jego dotyk i patrząc mi prosto w oczy powiedzenie "kocham Cię"... Jakże tania bym była!

Ja mam nadzieję że nie wszyscy mężowie i (jeszcze) kawalerzy tak myślą. Mam nadzieję że tylko jeden "mężczyzna" na świecie (o którym mowa) jest idiotą i sądzi, że każda kobieta po ślubie staje się tanią dziwką. Głęboko mu współczuję. Bo to znaczy że swoją żonę kupił. Że to jego dziwka tylko ładnie nazwana żoną. 

A tak swoją drogą, ciekawe co pomyślała jego żona czytając taką opinię... Opinię właściwie o samej sobie. 

czwartek, 26 lutego 2009, ksiezniczka1989

Polecane wpisy

Komentarze
2009/02/26 01:33:23
nie wszyscy.
zaglądnę czasami - pozwolisz ?
-
2009/02/26 01:39:40
Oczywiście że pozwalam zapraszam serdecznie wszystkich o podobnych poglądach jak ja jak i tych którzy się ze mną w całości nie zgadzają :)
-
tomkattkk
2009/03/01 00:45:24
Na świecie są mężczyźni i mentszczyźni. Mąż jak sama nazwa wskazuje ma być MĘŻNE dla żony. Ma być jej podporą, miłością, wsparciem, kochankiem, przyjacielem i wiele innych wspaniałych funkcji. Na pewno nie ma być alfonsem. Trzeba być totalną świnią, żeby tak twierdzić. Zresztą Pan Maleńczuk nigdy nie był dla mnie wartościowym człowiekiem. Ja wiem co dla mnie znaczy mąż tak jak już zresztą to wymieniłem :)
-
2009/10/12 18:01:15
to jest chore. małżonkowie są dla siebie partnerami. jeśli żona nie ma ochoty na seks, mąż to powinien uszanować, a nie gadanie, że żona daje dupy. oddaje się mężowi, ale z miłości, a nie dla korzyści materialnych, jak to robią prostytutki. jak dla mnie Maleńczuk jest żałosnym półgłówkiem